Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piosenki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piosenki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Piosenka o Złotej Balentynce

Od jakiegoś czasu Ora dużo o niej opowiada. Czasami twierdzi, że sama jest Złotą Balentynką i chce sobie zmienić imię, żeby się tak nazywać. Podejrzewam, że CiotKaszydło opowiadało Jej o jakiejś Walentynce, która transmutowała w Balentynkę. 

Piosenka zaśpiewana spontanicznie przez Orę, spisana przeze mnie:

Złote Balentynki rzadko się rozstają. Nie wiadomo skąd przychodzą. Nie mają domku, ani nic. Mieszkają na chmurach. Gdy coś złapie chmurę, to Złota Balentynka jest smutna. Złote Balentynki rzadko się rozstają.

Ciekawe, ciekawe
Czy spotkamy Złotą Balentynkę tam?
Czy zobaczymy Złotej Balentynki domek
Na chmurach?
Ciekawiej, ciekawiej, ciekawiej...

Tak marząco
chmury są kolorowe
chmury są kolorowe, hej!
Polecimy statkiem w górę
i zobaczymy piękny domek
udekorowany złotem
Złotej Balentynki
Zobaczymy go z daleka
Zobaczymy gołym okiem
żeby go obaczyć to trzeba patrzeć przez teleskop wzdłuż

Zobaczymy Złotą Balentynkę
Sen jej się przyśnił o
Chmury kolorowe
Chmury kolorowe
Z tekstu tej piosenki lubię
hej!
Ta melodia, ta melodia...

wtorek, 15 kwietnia 2014

Ory piosenka o Rodzicach

"Mama, Tata, Mama, Tata,
Mama, Mama, Tata, Mama,
Tata, Mama, Mama, Tata,
Tata, Mama, Tata, Mama,
Mama, Mama, Tata, Mama."

piątek, 31 stycznia 2014

Ory opowiadanie o tygrysie (i bonus)

Musiałyśmy wstać przed świtem, żeby zabrać się z Tatką na drugi brzeg Rzeki.
Orka obudziła się sama z siebie i (pokierowana przez Ojca, któremu nie chciało się Dziecia wysłuchać i utulić) poczłapała do łazienki (gdzie dokonywałażem była porannych ablucji), zaskrobała w drzwi miaucząc jak kociątko, po czym już tulona i ubrana, ukazując palcem na (spuszczoną jeszcze) roletę rzekła:
- Tam tigjis jest! I patrzy. Zęby stjaszne ma.
- Tygrys? Ojej, to ja się boję!
- Nie bój się, to kochany jest tigjis. Ogziać psisiedł.

I - wierzcie lub nie - kiedy podnieśliśmy rolety, istotnie zobaczyliśmy na śniegu ślady tygrysa. Takiego miniaturowego, dachowego. Ale jednak!!!

A w bonusie macie Ory improwizację na kanwie piosenki o bałwanku Danuty Wawiłow:


niedziela, 6 maja 2012

Rodzicielskie przyśpiewki: okołokąpielowe

Kąpielowe, tatowo-mamowe
mel. "Morskie opowieści"

Są na świecie orki duże,
A tu jedna jest malutka,
co ma bardzo długie rzęsy,
a sama jest krótka!

Ref: Kto chce, niechaj wierzy,
a kto nie chce niech nie wierzy,
nam na tym nie zależy
- wykąpmy się jeszcze!

Dziką Orkę tu widzicie,
która jest wikinga córką,
a jej mama na dodatek
rudą jest wiewiórką!

(Analogicznie do:
"Pływał raz marynarz, który
żywił się wyłącznie pieprzem -
sypał pieprz do konfitury
i do zupy mlecznej.")

Pływał raz wieloryb stary,
który żywił się planktonem,
sypał plankton do planktonu,
i do planktonu.

sobota, 17 marca 2012

Leonidas Lew

Nasz Leonidas to jest lew,
choć nie wie, gdzie są Termopile.
Zamiast antylop chłeptać krew -
woli orzechy i daktyle.

Bo Leonidas to jest lew,
dokładnie o nim wiemy tyle.
Zamiast się czaić pośród drzew -
goni ślimaki i motyle.

Tak! Leonidas to jest lew.
Gdy zastanowić się przez chwile -
niewiele o nim wiemy, lecz
co do gatunku się nie mylę!